Ruszyła ospale maszyna blogowa, nie spływa z niej tłusta oliwa a wagonów ze czterdzieści
w mgle się rozpływa….

pociag-ruchomy-obrazek-0018
Według sugestii mojego syna o szyciu:

Szyciofanka też jest okej. Wybierz tę nazwę, która Ci się bardziej podoba. Chyba szyciofanka lepsza?

Co do reszty to lepiej porozmawiajmy przez telefon lub skype

A mówiąc krótko, najlepiej by na blogu pojawiał się jeden osobny nowy temat raz w tygodniu, więcej ludzi z Google do Ciebie trafi. Odcinkowe pisanie ogranicza Ci publiczność, ale rozumiem, że jest też fajne.

Zresztą sama się przekonasz po kilku miesiącach 🙂

Co do Jak szyć na maszycie?  to mniej jest ważne co tam napiszesz, a bardziej że taki tytuł zrobisz. To zależy do kogo będziesz pisać, czy do amatorów, czy podstawy czy bardziej zaawansowane. Pewnie więcej jest amatorów.

I tak strona została uruchomiona zgodnie z obietnicą tydzień później
w kolejny piątek. Dzień wcześniej podesłałam chłopakom treść pierwszego
wpisu szyciowego na bloga do konsultacji, no, po prostu z zapytaniem
czy taki tekst jest możliwy do czytania.

Czy taki wpis jako pierwszy z wielu kolejnych
może być?
pyta przyszła blogerka szyciowa
Kasia Faciejew

Sławek prawie natychmiast przysłał następującego emaila

Hej Szyciofanko 🙂

Pierwszy wpis przygotowałbym jednak zaczynając od konkretów. Chodzi generalnie o to by odwiedzający bloga otrzymał od razu ciekawe i ważne informacje wprost, na samym początku tekstu. Przeredaguj tekst i już 🙂

Później możesz dokleić opowieść, która teraz jest na początku 🙂

Pozdrowienia,

A Michał napisał

Jak dla mnie OK, przekazuję to Michałowi on to wrzuci na stronę i poinformuje co i jak.

I tekst został wrzucony na stronę, nawet nie wiem kiedy i jak.
Dostałam wszystkie hasła i kody, informację gdzie się podszkolić i obietnicę, że pomogą w ujarzmianiu tworzenia stron i wpisów. Na początek wystarczy. Muszę
się przyzwyczaić, że blog już istnieje i wszystko co tu napiszę natychmiast staje się publiczne.

To trochę tak jak wielka scena, na której jedyny bohater wygłasza monolog przy pustej sali. Aktor ma nadzieję, że sala wkrótce wypełni się widzami.