Znikająca kreda do rysowania linii plis przyda się teraz znakomicie.

Zanim zaczniemy szycie “właściwe” trzeba przygotować pliski do wykańczania szewków.
Takie wykończenie jest niezbędne przy szyciu prostym ściegiem, ponieważ taki szewek nie zabezpiecza przed strzępieniem się tkaniny jak owerlok. A dzianiny grubo tkane łatwo się strzępią i łatwo wyciągają się nitki.

Szycie z plisą jest bardzo proste i daje eleganckie wykończenie.

Niebieska, cienka bawełna doskonale nadaje się na plisy. Tkaniny z naturalnych surowców
(albo inaczej, które będziemy prać w pralce) przed użyciem trzeba koniecznie zdekatyzować, czyli namoczyć lub wyprać i wyprasować. W pierwszym praniu takie tkaniny mogą się skurczyć.

Układamy materiał równo na stole i zaznaczamy linie według których będziemy kroić pliski.
– Jaką szerokość powinna mieć pliska? – zastanawiałam się układając materiał.
Najwygodniej rysować linię na tkaninie według szerokości linijki.
– Czy mam gdzieś taką odpowiednią linijkę? – szukałam po szufladach.
Powinna mieć szerokość 4 cm, bo taka plisa swobodnie się przyszyje a potem wywinie zabezpieczając szewek. Za wąska, zabraknie materiału do wyłożenia, za szeroka będzie po prostu gruba, bo za dużo materiału zostanie wywinięte.

Znalazłam odpowiednią linijkę. Teraz trzeba tak narysować linię aby plisa po wykrojeniu była możliwie najbardziej elastyczna i rozciągliwa jak dzianina. Czyli kroimy dokładnie po skosie. Aby plisy nie łączyć ze sobą kawałek materiału powinien mieć co najmniej 30 cm.
– Acha, przyda mi się teraz znikająca kreda do narysowania linii plis – ucieszyłam się, że kiedyś taką kredę kupiłam w sklepie pasmanteryjnym.