Samo południe.
Laptop otwarty, miga światełko na ekranie a nie powinno migać. O! Przestało.
Na biurku pełno papierów, to wydruki ze stron internetowych o szyciu, czyli moje ściągi przed rozpoczęciem pracy blogerki.

– A na czym będziesz zarabiać na tym blogu? – pytają znajomi i rodzina.
– A muszę zarabiać na blogu!!!
Zsunęłam papiery na bok (potem je uporządkuję, albo zasilę karton z makulaturą)
i kartkę w kratkę, taką dużą położyłam przed sobą. Jak autor książek, twórca nieskończoności słów miałam przed sobą
zaczątek własnego kawałka internetu.

Ile dla siebie?
Ile dla fanek szycia?

Więc zaczynam:
Nagłówek graficzny w mglistych planach pomarańczowo – zielono – szary z czarnym manekinem po prawej stronie. Na manekinie dumnie wypina się wielki pomarańczowy kwiat.
Obok czarny napis prostymi literami: S Z Y C I O F A N K A

A pod spodem przesłanie:

DZIEWCZYNY LUBIĄCE CHODZIĆ WE WŁASNYCH CIUCHACH ŁĄCZMY SIĘ!

A poniżej zakładki:
PROJEKTY
SZAFA
WYBIEG
KRAWCOWA

A później dodam może coś o finansowaniu bloga.
Z boku miejsce na formularz zapisu na newslettera, reklamy i zapowiedzi bieżących tematów oraz linki do projektów archiwalnych i wiele innych.

Jutro mam pierwszą konsultację, mam nadzieję merytoryczną, krytyczną ale przyjazną.
Co powiedzą chłopaki z Ars Group?