Pierwsze zdjęcie swojego krawieckiego manekinu zrobiłam na tle ściany obok balkonu.
Zdjęcia na tle brudnej, dawno nie odnawianej ściany wyszły fatalnie.

– Tak nie może wyglądać zdjęcie – byłam zdenerwowana.

            

Jedyny kawałek ściany w domu, gdzie nie stoją jakieś meble i jest stosunkowo jasno. Światło
wpada do pokoju w godzinach południowych. Takie światło słoneczne jest bardzo jasne i ostre.

Daje duże cienie. W tym czasie robione zdjęcia wychodzą jasno/ciemne zależnie jak ustawiony
jest manekin do bocznego światła padającego przez okno.

Trzeba zaczekać do godzin popołudniowych, kiedy słońce ciągle daje dużo światła
ale nie zalewa pokoju mocnymi refleksami.

Szukam rozwiązania: jak w tych warunkach robić przyzwoite zdjęcia.

– Zerwę starą tapetę z tego kawałka ściany i pomaluję na biało – dyskutowałam z mamą, która
cały czas obserwuje moje zmagania z szyciem i jego przedstawianiem w internecie.
– Ale będzie brudno – oponowała.
– Ależ będzie czyściej – tłumaczyłam – bo przecież malowanie kawałka ściany to nie remont
całego mieszkania.

W najbliższą sobotę rano zabrałam się za zrywanie tapety. Niedużą gąbką namoczoną w wodzie
z mydłem nawilżyłam porządnie tapetę od samej góry. Po dziesięciu minutach mogłam bez problemu zdejmować całe płachty odchodzącej od ściany tapety. Pozostały tylko lepiej przyklejone do ściany
małe kawałki tapety. Trzeba więcej namoczyć i zedrzeć szpachelką.

Ale ściana po zerwaniu tapety nie wyglądała dobrze: kruszyła się i odpadały całe kawałki tynku.
Budynek powstał w czasach “późnego Gierka” więc jakość budowlanki pozostawiała wiele
do życzenia. Śmiałam się, że zużyto cały piasek z pobliskich wyrobisk obok cementowni.

Nie pozostaje nic innego jak kłaść nowy tynk.

Nie ma mowy. Położenie tynku, a potem jego szlifowanie – to już kawałek fachowej roboty.
– Musi wystarczyć gruntowanie zaprawą, nawet wielokrotne, aż do zużycia całego pojemnika.
A potem malowanie białą farbą – przekonywałam samą siebie.
Po gruntowaniu, chyba ze cztery razy, ściana przestała się kruszyć. Ale widać wszystkie pory
i zarysowania, które bardzo dobrze wyszły na zdjęciu.
– Niestety, ściana gładka nie będzie – dumałam – ale nie szkodzi.
Dzisiaj modne są struktury betonowe w mieszkaniach.
Te nigdy nie są gładkie jak kafle w łazience.

Powstanie modna biała ściana jako tło do wspaniałych zdjęć.

Jeszcze dzień poświęciłam ścianie i wałkiem i szerokim pędzlem wmalowałam w ścianę
2 litry farby akrylowej. Wygląda całkiem przyzwoicie.
A jak to będzie ze zdjęciami?

                                                           Panie MANEKINIE!

Daj się dobrze
fotografować!